Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manner. Pokaż wszystkie posty

***

Życie: sen pragnień i lęku,
któż miesza popiół z wodą?
Rozczarowanie? Fałszerz, zezowaty, złodziej,
towarzysz?
To nie jest śmierć, śmierć to jasna igła,
która przewleka nić przez diament.


Eeva-Liisa Manner (1921-1995)
przełożył Bohdan Drozdowski



Jacek Malczewski. Śmierć.

NA BRZEGU RZEKI...

Na brzegu rzeki wyszedł do mnie starzec,
w rękach przerwana nić.
Księżyc prześwietlał jego wnętrze,
serce cienia falowało jak knot lampy,
starzec położył dłoń na mojej głowie:
Łódź jest gotowa,
wioseł ni wiatru nie potrzeba.


Eeva-Liisa Manner (1921-1995)
przełożył Bohdan Drozdowski

IDZIE WIECZÓR

Drogą w osinach idzie wieczór
starzec życzy dobrej nocy

wieczór jest ciemny i ciepły,
coś szumi, las lub wodospad.

Chłodny monolog w cieniu drzew:
potok opowiada o swej drodze w cieniu drzew.

Choć ja tu obca i choć jest mi nudno
jak trzem małpom w klatce

upaja mnie ta wymiana listów między wodą a wiatrem
bezwiedna, ulotna.


Eeva-Liisa Manner (1921-1995)
przełożył Bohdan Drozdowski

***

Las wchodzi do pokoju, ptaki wracają na drzewa.
Ktoś przy mnie stoi: mój lśniący sierścią ulubieniec koń.
Dotykam go i już go nie ma.
zabiera z sobą las, ptaki i pokój
i jeźdźca, który ma oblicze z wody.


Eeva-Liisa Manner (1921-1995)
przełożył Bohdan Drozdowski

***

Uczucie szczęścia to mroczna dróżka przez las
gdy idziesz sam a drzewa - krechy smutku
ustępują na boki; paprocie u strugi
jak dytyramby albo srebrem tkana proza.
Woń eukaliptusa lgnie ku płatkom róży (napisał Pound
w więzieniu w Pizie, zgłębiając piękno i lęk
znudzony stale tą samą gazetą)
wspominam owo teraz idąc ciemniejącą dróżką,
pod stopą miękka i chłodna iglasta kołdra lasu
(i woń eukaliptusa lgnie ku płatkom róży)
tęsknota czyni mnie pustą,
Szczęście
to układanie się w całość na wyziębłej drodze,
podróż przez las
w dół, w samotność,

tam, gdzie wieczór najgęstszy
pod ciemnymi drzewami -
ojciec nocy.



Eeva-Liisa Manner (1921-1995)
przełożył Bohdan Drozdowski

MAM AŻ TRZY DUSZE...

Mam aż trzy dusze: sen, cień i przeczucie.
Sen czuwa w nocy, gdy śpię
odbija majaki w zwierciadłach przyszłości.
Cień odprowadza mnie w ostatnią podróż, która się już zaczęła.
Jest moim bratem, moich kształtów, milczący, obcy,
przeciera ścieżkę w zległym owsie -
który ubarwia pierwszy szron.

Ścina przygarść wiosłem i zawraca.
Spotykam go przy furcie, suknia ze mnie spada,
linieją włosy, butwieją kości,
i ciemność moja zapada w mój cień
o świetlnych brzegach.
Cisza i skowyt dartego jedwabiu.

    Eeva-Liisa Manner (1921-1995)
                                                        przełożył Bohdan Drozdowski