Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarenc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarenc. Pokaż wszystkie posty

ZERWAŁ SIĘ WIATR...


Zerwał się wiatr...
Jesień liśćmi zakręci
I już lecą ku śmierci...
W ten smutny czas
Groza jest w moim sercu.
z cyklu: Tanki japońskie

Jehisze Czarenc
przełożył Jerzy Szokalski

Jan Bartkevits. Jesień.

ZNÓW SAM NA SAM...


Znów sam na sam ze sobą stoję jak ogłuszony,
Bezradny i samotny jak dąb pośród wyrębu,
Na którym drzew już nie ma, na którym dziś obłędnie
Już tylko wicher chrzęści złowieszczy i upiorny.

Gdzie tylko parę krzaków po szarej ziemi pełznie
Jak ludzie, którym wstrętne sekrety już zdradzono:
Na ucho sobie szepcą nazwiska czy imiona;
Polany im się marzą - zrównane i  b e z d ę b n e...
20 sierpnia 1936 rok

Jehisze Czarenc
przełożył Jerzy Szokalski

TO, CO DOBRE...


z cyklu : Oktostychy do Słońca
To, co dobre, wciąż wre i goreje,
To, co dobre, wciąż płonie i spala.
Póki słońce w ten świat ogień leje,
Pókiś żywy, to się pal i idź dalej,
Aż popioły twe wicher rozwieje,
Aż to słońce do cna się wypali.
Póki słońce w ten świat ogień leje,
Pókiś żywy, to się pal i idź dalej.

Jehisze Czarenc
przełożył Jerzy Szokalski

WIDZIAŁAŚ TYSIĄC I JEDNĄ RANĘ...

(Armenii)
z cyklu: Księga pieśni
Widziałaś tysiąc i jedną ranę - i ujrzysz jeszcze,
Widziałaś tysiąc dzikich tyranów - i ujrzysz jeszcze.
Jak niezebrane wspaniałe plony w jesiennym polu
Widziałaś ludzkich ofiar miliony - i ujrzysz jeszcze.
Narekacego albo Naghasza czy Sznorhalego -
Widziałaś tylu geniuszów naszych - i ujrzysz jeszcze.
Ty, coś uczyła mówić Czarenca, ziemio Armenii,
Widziałaś tysiąc i jeden werset - i ujrzysz jeszcze.



Jehisze Czarenc
przełożył Jerzy Szokalski

POŁÓŻ PALCE DZIEWICZE...

z cyklu: Gazele

Połóż palce dziewicze na moje oczy -
Na duszę konającą, na moje oczy...

Błękit zmęczył mnie mglisty, ta modra głębia,
Połóż palce świetliste na moje oczy...

Palce czulsze od śmierci, najświętsze połóż
Na znękane me serce, na moje oczy...


Jehisze Czarenc
przełożył Jerzy Szokalski

SIOSTRO, TO AGONIA...

Siostro, to agonia twoich warg, łagodną
Zmów modlitwę, chciałbym je wśród gwiazd pochować.

Teraz, siostro, warg ku słońcu nie wyciągaj.
Gdzie twój oddech, chciałbym go wśród gwiazd pochować.

Wiozę warg twych karawanem, siostro moja,
Własną duszę, chciałbym ją wśród gwiazd pochować.


Jehisze Czarenc
przełożył Jerzy Szokalski