Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Auden. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Auden. Pokaż wszystkie posty

TY


Czy naprawdę musisz,
Nazbyt dobrze znany,
Tępy towarzyszu
Tu przebywać stale?
To co nas łączy
Jest kaprysem tylko,
Lecz go pokonać nie umiem.

Czy muszę ja, do świętej
Zrodzony igraszki
Zwykłym wyrobnikiem zostać
Tak abyś uczcić mógł
Twój świecki chleb
Nie myśląc wcale o wartości czasu?

Dotychczas znałem twój
Charakter tylko
Od przyjemnej strony,
Lecz ty wiesz, że ja wiem
Że pewnego dnia
Wpadniesz w dziki gniew
I mnie zranisz boleśnie.

Całkowicie głupi?
Czyżbyś ty był taki?
Lecz nie, ty chłoszczesz mnie
Poglądami, w które ja, niemądry
Niegdyś wierzyłem.
Ach, łeb zakuty!
Wiem, gdzie je poznałeś.

Czy mogę ci ufać w samym
Przyrodzonym dziele?
Mocno podejrzewam
Że masz jakiś dogmat
Prawdy pozytywnej,
A karmisz mnie fikcją.
Nigdy nie dowiodę tego.

O, wiem jak doszedłeś do
Czaszki grzesznika,
Jak między dwoma lodowcami
Mistrzowski czasomierz
Niewinnego ssaka
Zmieniał swoje tempa.
To nie tłumaczy niczego.

Kto tu majstrował i po co?
Dlaczego jestem pewien, że
Jakiekolwiek są twoje winy,
Wina jest moja
Dlaczego samotność nie jest
Ułomnością chemii
Ani Byt zapachem?

Wystan Hugh Auden
przełożył Leszek Elektorowicz

POWIEŚĆ KRYMINALNA


Któż krąży zawsze z dala od swej okolicy
Ciągnącej się wiejskiej uliczki, domu wśród drzew,
Tuż przy kościele? Lub mrocznego domu w mieście
Tego z korynckimi kolumnami albo

Małego solidnego mieszkania, lecz zawsze
Domu, miejsca, w którym te trzy, cztery rzeczy
Co się ludziom zdarzają, trafią się mu?
Kto nie nakreśli mapy swego życia, cienia
Na wiejskiej stacyjce, gdzie spotyka kochanki
I żegna się bez końca, oznacza miejsce
Gdzie ciało jego pierwszy raz szczęście odkryło.

Włóczęga nieznany? Magnat? To zawsze zagadka
Z ukrytą przeszłością: a kiedy prawda
O naszym szczęściu wychodzi na jaw
Jak często z flirtów ono i z miłosnego szantażu.

Ciąg dalszy jest już zwyczajny. Wszystko zgodnie z planem:
Spór między miejscowym zdrowym rozsądkiem
A intuicją, tą zrozpaczoną amatorką
Która zawsze przypadkiem jest na miejscu przed nami.
Wszystko zgodnie z planem, kłamstwo i wyznanie,
Aż do sensacji pościgu przy końcu i śmierci.

Lecz na stronie ostatniej drążąca wątpliwość
Wyrok - czy był słuszny? Sędzia zbyt nerwowy,
Ten wątek, ten krzyk protestu spod szubienicy
I uśmiech nasz własny... dlaczego, no tak...
Lecz zawsze czas jest winien. Ktoś musi opłacić
Samo nasze szczęście naszą szczęścia stratą.

Wystan Hugh Auden
przełożył Leszek Elektorowicz

TAJNY AGENT


Zrozumiał, ze kto strzeże przełęczy, ten ma klucz
Do krainy tej nowej, lecz któż go mieć zdoła?
On, szpieg wytrawny, dał zwieść się starym podstępem
Przewodnikowi-zdrajcy i wpadł w tę pułapkę.

W Greenhearth był dobry teren dla wodnej zapory,
Taniej energii, gdyby podciągnęli kolej
Bliżej o parę stacji. Nie słuchali depesz.
Nie zbudowano mostów i nieszczęście przyszło.

Miła wydała mu się uliczna muzyka
Po tygodniach pustyni. Obudzony pluskiem
Wody co spływa w ciemność, często przeklinał noc.

Za towarzysza tego, który mu się przyśnił
Zastrzelą, oczywiście, łatwo rozdzielając
Od siebie tych tych, co nigdy się nie połączyli.


Wystan Hugh Auden
przełożył Leszek Elektorowicz


Vincent van Gogh. Most Langlois w Arles.

PIEŚŃ JESIENNA


Gdy opadają liście z drzew
Kwiaty piastunek zwiędną też
Nianie do swych grobów kroczą
W wódeczki wciąż się toczą.

Wzdycha sąsiad z prawa, z lewa
Wszelką radość z nas odziera
Tak ruchliwe, teraz martwe
Ręce na kolanach wsparte.

W dali umarli setkami
Idą pochodem drewnianym
Sztywny gest wzniesionych ramion
To jest złej miłości znamię.

Mrących z głodu w nagim lesie
Krasnoludków gniew się niesie
A skowronek milczy, niemy
I anioł nie zstąpi na ziemię.

Pięknej, niedostępnej góry
Mroźny szczyt się wznosi w chmury
A wodospad błogosławi
Wędrowcom w ostatniej wyprawie.

Wystan Hugh Auden
przełożył Leszek Elektorowicz

Henri Rousseau

WABIKI


Są w dolinie tej ptaki
Co fruwają wokół, beztroskie
I wabią delikatnie
Usidlającym pozorem dobroci
Żadnego nie widząc w tym fałszu.

Pod urokiem całe
Krążą wokół wabia, pogodne
A w świetle zwodniczym
Zieleńsze jest zamaskowane wzgórze
I lot ich lotniejszy się zdaje.

Ach, sygnał już dany
Palce na cynglu się kurczą.
Nieszczęsny gołąb prawdziwy
Z bólem odpaść od światła w dół musi
A miłość jego od żywych.

Wystan Hugh Auden
przełożył Leszek Elektorowicz


Wystan Hugh Auden (urodził się 21 lutego 1907 roku w Yorku, zmarł 29 września 1973 roku w Wiedniu)  – poeta i pisarz angielski.
Urodził się w Yorku, wczesne dzieciństwo spędził w Birmingham. Od ósmego roku życia uczęszczał do szkół z internatem – w Surrey i Norfolk(Szkoła Greshama). Wychowywany w rodzinie anglikańskiej, jako kilkunastolatek porzucił wiarę.
Wykształcony w Oksfordzie, otrzymał niższy stopień naukowy (bakałarza) po trzech latach studiów. Następnie spędził rok w Berlinie. Tam zaczął wyrażać swój dotychczas skrywany homoseksualizm.
Po powrocie do Anglii uczył w szkołach dla chłopców. W tym okresie, pomiędzy 1930 a 1935 napisał najlepsze ze swych wczesnych wierszy miłosnych – This Lunar Beauty, Lay Your Sleeping Head, My Love, Fish in the Unruffled Lakes i Out on the Lawn I Lie in Bed. W 1935 roku ożenił się z Eriką Mann, córką Thomasa Manna – było to "papierowe małżeństwo", mające na celu umożliwienie Erice opuszczenie Rzeszy – oboje małżonkowie byli osobami homoseksualnymi.
Auden, podobnie jak George OrwellPablo Neruda i Ernest Hemingway, wyjechał na hiszpańską wojnę domową, aby wspierać republikanów. Już wcześniej był uważany za swoistego rzecznika środowisk lewicowo-liberalnych, ale nigdy nie wstąpił do partii komunistycznej. Przeżył tam wielkie rozczarowanie – po powrocie z Hiszpanii odciął się zupełnie od komunistów, odmawiał udziału w wiecach i prelekcjach.
Auden osiadł w 1939 roku w USA, a w 1946 otrzymał amerykańskie obywatelstwo. Było to źle przyjęte w obliczu rozpoczynającej się wojny i wpłynęło na pogorszenie jego reputacji także jako poety. W USA związał się ze swoim studentem Chesterem Kallmanem, byli razem prawie czterdzieści lat.
W 1948 roku powrócił do Europy, podróżując po wielu krajach, spędzając jednak najwięcej czasu we Włoszech i Austrii. W latach 1956- 1961 był profesorem poezji na Uniwersytecie w Oksfordzie. Zgodnie z tradycją, praca ta polega na wygłaszaniu nie więcej niż 3 wykładów rocznie i jest właściwie rodzajem stypendium umożliwiającego dostatnie i spokojne życie. W okresie swojej profesury Auden spędził w Oksfordzie nie więcej niż kilka tygodni. Dopiero w ostatnim roku swojego życia osiadł ostatecznie w Oksfordzie. Zmarł w Wiedniu 29 września 1973 roku.
"Późny" Auden skoncentrował się na dłuższych utworach poetyckich, a poprzez rozległe lektury filozoficzne i teologiczne zbliżył się do chrześcijaństwa. Obok poezji tworzył także prace krytycznoliterackie i dramaty, współpracował również z muzykami.
Wiersze Audena na język polski tłumaczyli Stanisław Barańczak (m.in. 44 wiersze, Kraków 1994) oraz Leszek ElektorowiczAnna KnightTomasz Paweł RöhrichJarosław Marek Rymkiewicz i Jan Rostworowski.
Wiersz Audena "Funeral Blues" został wykorzystany w filmie Cztery wesela i pogrzeb:


Napisał:
Christmas Oratorio
New Year Letter (1940)
For the Time Being (1941-42) wyd. pol. Tym czasom, przeł. Stanisław Barańczak, Dialog 1992/12
The Sea and the Mirror (1942-1944) wyd. pol. Morze i zwierciadło, przeł. S. Barańczak, Kraków 2003
The Age of Anxiety (1944-1946)
Achilles' Shield (1955)
Wydania polskie:
Ręka farbiarza i inne eseje , Państwowy Instytut Wydawniczy 1988, wybór Michał SprusińskiJan Zieliński, wstęp Jan Zieliński.
Liryki najpiękniejsze, Toruń: ALGO, 2001.
Morze i zwierciadło, Kraków: Wydawnictwo a5, 2003.

44 wiersze, Kraków, Wydawnictwo Znak 1994, wybór, przekład, wstęp i opracowanie Stanisław Barańczak.