ELDORADO


     Rycerz jak iris,
     Odziany w kirys,
Czy świt, czy cieni widmo,
     Gnał na koniu hen
     Śpiewając swój sen
i szukał E l d o r a d o.

     Aż stał się stary
     Ów rycerz śmiały;
Na serce padło widmo,
    Gdyż się nie zjawił
     Ni skrawek jawy,
Co miał być E l d o r a d o.

     Kiedy go siły
     Całkiem zdradziły
Spotkał pielgrzyma-widmo.
     "Maro, powiedz mi,
     Gdzie ląd, co się śni-
Kraina E l d o r a o?"

     "Powyżej szczytów
      I gwiazd zenitów,
Tam, gdzie tkwi Martwe Widmo.
     Jedź, bo drogi szmat-"
     Odrzekł mu duch-dziad-
"Tam czeka E l d o r a d o!"

Edgar Alan Poe
przełożył Paweł Okołowski

Honore Daumier. Don Kichot i Sancho Pansa.

CUDOWNOŚĆ


Cudowność senna, co nuci pieśń,
Z głową wtuloną w stuloną pierś,
Pośród zielonych liści drżąca,
W jeziorze cieni się kryjąca,
Dla mnie, papuga - barw obrońca -
To była. Muza z krwi i kości.
Od niej wymawiać się uczyłem
Najpierwsze strofy namiętności,
Kiedy w ustroniach leśnych śniłem
Chociaż rozumnym dzieckiem byłem.

Teraz, gdy późnych lat Kondory
Wstrząsają samym Niebem dumnym
Ze wrzawą lecąc, grzmiąc jak surmy
Nie myślę oddać się snom skorym,
Ich skrzydłom poddać miękkim, bujnym.
I kiedy pośród ciszy łyczków
Puch mi przywiera do policzków,
Te chwile żądne rymów, śmiałe
Wzbronione są i warte stryczków!
Chyba że serce me zuchwałe
Zadrżałoby od boskich smyczków.

Edgar Alan Poe
przełożył Paweł Okołowski

Beata Wąsowska. Ptaki.

SONET - DO NAUKI


Nauko! Córką tyś prawą Przeszłości!
             Która byt wszelki przemierzasz oczami,
Czemu poetę dręczysz bez litości,
             Jak sęp, twardymi rozumu skrzydłami?
Jak mam cię kochać? Jak mądrość twą cenić,
             Która surowym dławisz go wędzidłem,
Gdy urzeczony chce duszę przemienić;
             Choć wzbił się w niebo nieulękłym skrzydłem?
Czyś nie wywlekła Diany z jej rydwanu,
              I nie wygnała Driad z lasów słowiczych,
By skryć się miały pośród gwiazd tumanu?
              Czyś nie wyrwała Najad z wód dziewiczych,
Elfów z łąk wonnych; a ze mnie w półcieniach,
Pod tamaryszkiem snutego marzenia?

Edgar Alan Poe
przełożył Paweł Okołowski

Jan Lievens. Martwa natura z książkami.

JEZIORO: DEDYKOWANE -


Wiosną młodości było mi pisane
Nawiedzać świata obszary nieznane,
Których nie kochać nie mogłem w skrytości -
Tak mi kochana byłaś w samotności
Bezmiar - jeziora z czarnych skał brzegami
i sosen smukłych strzelistymi pniami.

Lecz kiedy Ciemność kir rzuciła tędy,
W to miejsce święte, i w inne, i wszędy,
I zerwał się wnet mistyczny huragan
I rozległ pomruk w ton melodii jego,
Wówczas - ach, wówczas - powinienem umieć
Grozę jeziora dzikiego zrozumieć.

Gdy groza jeszcze nie była mi strachem,
A tylko płochym zachwytu okruchem -
Ona, nie skarby, dała mi się upić
Lub miała moją przytomność przekupić -
Nie Miłość twoja, która już nie wróci.

To śmierć tkwiła w tej jadowej topieli,
I w tej zatoce, grobowej kipieli
Dla kogoś, kto chciał ulgę stamtąd czerpać,
Dla wyobraźni samotnego serca;
Dla kogoś, czyja dusza opuszczona
Raj chciała stworzyć z jeziora-demona.

Edgar Alan Poe
przełożył Paweł Okołowski

Halina Jagoda Kołodziejska. Jezioro.

SEN WE ŚNIE


Pozwól dopieścić twe brwi
Ustom! rozstać się bez łzy,
Wyznać słowo, które drży:
Nie myliłaś się, ja wiem,
Moja przeszłość była snem;
Jeśli nadzieja znikła
Jak cień czy bańka z mydła,
Jak sens czy myśl rojona,
Czyż nie jest też stracona?
Wszystko, co widzisz tu
Jest, ale snem wewnątrz snu.

Stoję pośród huku fal
Drących każdy brzegu cal
i ściskam garści piasku -
Bezlik ziaren w potrzasku.
Jak mało! jak je płucze
Przez palce fala biczem,
Kiedy płaczę, krzyczę...
Boże! czy schwycić ich
Nie mogę z całych sił?
Czyż uchronić mogę
Choć jedno ziarnko? Boże!
Czy wszystko, co widać tu
Jest tylko snem wewnątrz snu?

Edgar Alan Poe
przełożył Paweł Okołowski

Edgar Allan Poe (urodził się 19 stycznia 1809 w Bostonie, w stanie Massachusetts, zmarł  7 października 1849 w Baltimore, w stanie Maryland) – amerykański poeta, nowelista, krytyk literacki i redaktor. Przedstawiciel romantyzmu w literaturze amerykańskiej. W jego twórczości dominowały wątki fantastyki i horroru. Zapoczątkował gatunek noweli kryminalnej (Zabójstwo przy Rue Morgue, Złoty żuk). Stworzył także pierwszą w literaturze postać detektywa – C. Auguste'a Dupina.
Jego prozę charakteryzował silny psychologizm postaci (prekursorski względem późniejszej psychoanalizy) oraz surrealistyczne, skrajnie brutalne opisy makabry, przywołujące na myśl stany epileptyczne czy upojenie alkoholowe. W twórczości Edgara Allana Poe odnaleźć można postawy choroby wieku – neurozy, świadomości dualizmu świata czy też bólu istnienia, które pod koniec XIX wieku stały się sztandarowymi pojęciami nowych nurtów sztuki: dekadentyzmu, ekspresjonizmu oraz symbolizmu.
Poe inspirował Baudelaire'a, Huysmansa, Dostojewskiego, Meyrinka, de Quinceya, Bierce'a, Lovecrafta, jak i całą rzeszę poetów surrealistycznych. Stephane Mallarme określił jego poemat Ulallume jako odbiegające od schematów swojej epoki arcydzieło poezji. Za jego przykładem szło wielu twórców, również polskich, np. Stefan Grabiński. Tadeusz Miciński wielokrotnie wspomina w swoich utworach inspirację fantastyczną wyobraźnią poety.
Zarówno poezję, jak i prozę Edgara Allana Poego tłumaczyło na polski wielu wybitnych literatów, jak np. Stanisław Wyrzykowski, Antoni Lange, Bolesław Leśmian, Tadeusz Miciński czy Zenon Przesmycki.
Twórczością Poego inspirowali się również filmowcy, tworząc mniej lub bardziej wierne ekranizacje jego opowiadań. Do najbardziej znanych dzieł filmowych należy nakręcony w latach 60. XX wieku cykl w reżyserii Rogera Cormana.

Mianem Edgarów nazywa się nagrody przyznawane przez organizację Mystery Writers of America.

Z WIERSZY BEZIMIENNYCH


I rzekłam kamykom:
- Wiem, że jesteście gwiazdami spadającymi...
   A kamyki zapaliły się od moich słów i przez
chwilę błyszczały - umiały błyszczeć - jak gwiazdy.


Dulce Maria Loynaz
przełożył Leszek Engelking

Vincent van Gogh. Gwiaździsta noc.

DIALOG


Gwiazdy spadają z nieba...
- Ależ co ty mówisz braciszku?
To po prostu meteory.

- Gwiazdy spadają z nieba!...
- Cóż to za dziwny pomysł...
- Jak od pogodnego nieba
odrywają się gwiazdy?...
Nastaw otwarte dłonie,
żeby gwiazdy w nie wpadły...

- Ależ co ty mówisz, braciszku?
To po prostu meteory,
nie spadną ani nie wzlecą.

- Nieważne. Nastaw dłonie...

Dulce Maria Loynaz
przełożył Leszek Engelking

Dulce Maria Loynaz Muñoz (1902-1997)  rodzona w Hawanie, kubańska pisarka i poetka, uważana za jedną z czołowych postaci poezji kubańskiej i światowej. Otrzymała Nagrodę Cervantesa w 1992 roku.
Doktor praw na Uniwersytecie w Hawanie, pracowała jako prawnik do 1961 roku, laureatka Orderu González Lanuza (1944), nadawanego za wybitne osiągnięcia.

Jej pierwsze prace ukazały się w gazecie La Nacion, gdy miała 17 lat.