Pokazywanie postów oznaczonych etykietą COHEN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą COHEN. Pokaż wszystkie posty

TO ZDAJE SIĘ TAK DAWNO, NANCY


To zdaje się tak dawno
Nancy była sama
Oglądała ostatni program
Przez półszlachetny kamień
Jej ojciec był sądzony
W Domu Uczciwości
W Domu Tajemnicy
Nie było już nikogo

To zdaje się tak dawno
Nikt z nas nie był twardy
Nancy w zielonych pończochach
Przesypiała się z każdym
I chociaż była sama
Nie mówiła że cierpi
Chyba się w nas kochała
W sześćdziesiątym pierwszym

To zdaje się tak dawno
Nancy była sama
Przy skroni czterdziestkapiątka
Słuchawka odłożona
Mówiliśmy jej że jest piękna
Że jest wolna mówiliśmy
Lecz nikt nie chciał jej spotkać
W Domu Tajemnicy

Dzisiaj widzisz ją wszędzie
gdy wokół siebie patrzysz
Wielu ma jej ciało
Wielu czesze jej włosy
A w zagłębieniu nocy
Zdrętwiały i zziębnięty
Słyszysz jak mówi po prostu:
To dobrze że przyszedłeś

Leonard Cohen
przełożyli 
Maciej Karpiński
i Maciej Zembaty

Egon Schiele. Kobieta z zielonymi pończochami.

ULICZNE OPOWIEŚCI


Uliczne opowieści znam
Hiszpańskich głosów śmiech
Cadillaki pełzną gdzieś
Przez noc i trujący gaz
Przy oknie moim ciągle tkwię
Ten hotel wybrałem sam
W jednej ręce samobójstwo
A w drugiej różę mam

Wszystko przepadło wiecie już
I wojna musi przyjść
Największe miasta pękły w pół
Mieszkańcy znikli gdzieś
Ale pozwólcie że spytam znów
Was z prochu narodzonych
Czy werbowników głośny wrzask
Jest głosem w naszej sprawie?

Dokąd wiodą te autostrady
Skoro jesteśmy już wolni?
Dlaczego wciąż maszerują armie
Które wróciły z wojny?
O, długonoga pani
O, nieznajomy kierowco
Zamknięto was w cierpieniu
Na zamek przyjemności

Wiek pożądania rodzi już
Rodzice proszą zaś
By niania bajki plotła im
Po obu stronach szkła
Niemowlę jak latawiec
Na sznurku się szamoce
Projektów pełne jedno okno
A drugie pełne nocy

Chodź ze mną moja mała
Znajdziemy tę zagrodę
Będziemy siali trawę
I doglądali trzody
A gdybym w nocy zbudził się
I spytał cię kim jestem
Zaprowadź mnie do rzeźni
Zaczekam tam z jagnięciem

Dziewczynę w jednej ręce mam
W drugiej gwiazdę Dawida
I chwieję się nad studnią życzeń
Co światem się nazywa
Myśmy tak mali pośród gwiazd
Tak wielcy wobec nieba
Zagubiony w tłumie wielkich miast
Twój wzrok próbuję schwytać

Leonard Cohen
przełożyli 
Maciej Karpiński
i Maciej Zembaty

Kazimierz Komarnicki. Miasto.

AUTOBUS


Byłem ostatnim pasażerem tego dnia,
byłem sam w autobusie,
cieszyło mnie, że oni wydają tyle pieniędzy,
aby mnie wieźć Ósmą Aleją.
Kierowco! zawołałem, jesteśmy tylko my dwaj tej nocy,
wyjedźmy z tego wielkiego miasta
do mniejszego miasta, wygodniejszego dla serca,
omińmy kąpielowe baseny Miami Beach
ty w fotelu kierowcy ja parę miejsc z tyłu,
lecz w rasistowskich miastach będziemy się zamieniać miejscami
żeby pokazać do czego to doszło na Północy,
znajdziemy sobie jakąś małą amerykańską wioskę rybacką
na nieznanej Florydzie
zaparkujemy tuż przy plaży
olbrzymi z daleka widoczny autobus,
metaliczny, kolorowy, samotny
z nowojorską rejestracją.

Leonard Cohen
przełożył Maciej Karpiński


Miro Biały. Żółty autobus do nieba.

IZAAK


Drzwi się otwarły z wolna
Mój ojciec przez nie wszedł
Miałem wtedy dziewięć lat
I stanął tuż nade mną
Z błyskiem w błękitnych oczach
Zimno zabrzmiał jego głos
Gdy powiedział: miałem wizję
Jestem silny jestem święty
Muszę czynić co rzekł Pan
I ruszyliśmy pod górę
Ojciec kroczył a ja biegłem
Złoty topór w ręku niósł

Drzewa malały w oczach
Staw zmienił się w lusterko
Ojciec wypił wina łyk
I odrzucił pustą butlę
Gdy rozprysła się w kawałki
Mocno ujął moją dłoń
Zobaczyłem w górze orła
A może to sęp kołował
Nie wiem tego po dziś dzień
Ojciec zaczął stawiać ołtarz
Raz obejrzał się przez ramię
Nie pilnował wcale mnie

Wy co stawiacie ołtarze dziś
I poświęcacie dzieci swe
Nie czyńcie więcej tak
Bo schemat nie jest wizją
I nikogo z was nie kusił
Ani Szatan ani Bóg
Wy co stoicie nad nimi dziś
I wznosicie tępe ostrza
Was nie było wtedy tam
Gdy leżałem sam na górze
I zadrżała ręka ojca
Porażona pięknem Słów.

Więc gdy mnie zowiesz bratem dziś
Wybacz jeśli zapytam cię
Jaki masz braterstwa wzór?
Gdy się wszystko rozpada w pył
Pod przymusem zabiję cię
Lecz pomogę - gdy będę mógł
Gdy się wszystko rozpada w pył
Pod przymusem pomogę ci
Lecz zabiję - gdy będę mógł
Z litości nad naszym mundurem
Ludzi wojny ludzi pokoju
Paw rozpostarł ogon swój


Leonard Cohen
przełożył Maciej Karpiński

Juan de Valdes Leal. Ofiara Izaaka.

WSZYSTKO, CO NALEŻY WIEDZIEĆ O ADOLFIE EICHMANIE


Oczy:  .  .  .  .  .  .  .  .  . W normie
Włosy:  .  .  .  .  .  .  .  .  W normie
Waga:  .  .  .  .  .  .  .  .  . Średnia
Wzrost:  .  .  .  .  .  .  .  .  Średni
Znaki szczególne:  .  .  . Brak
Ilość palców u rąk:  .  .   Dziesięć
Ilość palców u nóg:  .  .  Dziesięć
Inteligencja:  .  .  .  .  .  .  W normie

Czego się spodziewałeś?

Szponów?

Olbrzymich kłów?

Zielonej śliny?

Szaleństwa?

Leonard Cohen
przełożył Maciej Karpiński




Adolf Otto Eichmann ( 1906-1962) – niemiecki funkcjonariusz nazistowski, zbrodniarz wojenny, skazany za ludobójstwo. Główny koordynator i wykonawca planu ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej. Członek organizacji uznanych po wojnie za przestępcze: Schutzstaffel, Sicherheitsdienst i Gestapo.

EDMONTON, STAN ALBERTA, GRUDZIEŃ 1966, CZWARTA NAD RANEM...


Admonton, stan Alberta, grudzień 1966, czwarta nad ranem.
Kiedy ostatni raz pisałem do ciebie?
Drzewo sandałowe płonie w małym hotelu przy Jasper Street.
Sto razy wchodziłaś do tego pokoju
w przewiewnej sari w zbroi dżinsów
i siedziałaś przy mnie godzinami
jak samotna kobieta w pokoju szczęścia.
Śpiewałem dla tysięcy ludzi
i napisałem nową piosenkę
i chyba mogę już sam zbawić swoją duszę.
Mam nadzieję, że masz dość pieniędzy na zimę.
Przyślę ci trochę forsy jak tylko mi zapłacą.
Trawa i miód, śpiewający kaloryfer,
cienie mostów na lodzie
Północnej Rzeki Saskatchewan,
ciemnoniebieski szpital nieba - 
to wszystko dotrzymuje nam miłego towarzystwa


Leonard Cohen
przełożył Maciej Karpiński

WRESZCIE ZADZWONIŁEM


Wreszcie zadzwoniłem do ludzi, z którymi wcale nie chciałem rozmawiać,
Po trzecim dzwonku powiedziałem do siebie
Przeczekam jeszcze pięć dzwonków i co dalej
Telefon to dobra rzecz
Ale nigdy nie nauczyłem się właściwie z tym obchodzić
Jeszcze pięć dzwonków i odłożę słuchawkę
Wiem, o co chodzi w tym wszystkim, wiem bardzo dobrze.
Telefon był czarny ze srebrnymi okuciami
Kabina przytulniejsza niż nocny sklep
Pełen kremów nożyczek i tubek
Tak potrzebnych mojemu ciału
Szczególnie interesowały mnie tabletki od kaszlu
Myślę, że właściciel sklepu nienawidził
Tego telefonu i ludzi takich jak ja
Którzy uprzejmie proszą o drobne monety
Postanowiłem trzymać się tej ulicy
Wejść do następnego sklepu
I znowu do nich zadzwonić.

Leonard Cohen
przełożył Maciej Karpiński

Tomasz Kowalski. Telefon.

SĄ LUDZIE...


Są ludzie
którzy powinni mieć góry
aby ich imiona przetrwały w czasie.

Groby nie są dość wysokie
ani zielone,
a synowie odchodzą tak daleko
że tracą z oczy pięść
którą zawsze będzie ręka ojca.

Miałem przyjaciela:
żył i umarł w wielkiej ciszy
i dostojeństwie,
nie zostawił po sobie książki,
syna ani kochanki, aby go opłakiwali.

Nie, ja nie śpiewam żałobnej pieśni,
tylko nazywam górę
po której idę
pełną zapachów, ciemną, miękko białą
poniżej granicy chmur.
Nazywam ją jego imieniem.

Leonard Cohen
przełożył Maciej Karpiński

Caspar David Friedrich. Wędrowiec nad morzem mgły.

DOBRZE JEST ZASIADAĆ Z LUDŹMI...


Dobrze jest zasiadać z ludźmi
Którzy późno wstają.
Twoje inne domy odpłynęły
inne dania pozostawiłaś niedokończone na talerzu
jest tylko kawa
i papieros pianisty
i piosenka Tima Hardina
i ten śpiew w twojej głowie
który sprawia że wciąż czekasz
Myślę o tobie
mała Frederique
o twojej białej skórze
opowieściach o dobrach w Normandii
Nie sądzę abym ci kiedyś mówił
że chciałem zbawić świat
oglądając telewizję
kiedy kochaliśmy się
zamawiając dla ciebie greckie wino i oliwki
kiedy mój przyjaciel rozrzucał
dolarowe banknoty nad głową
dziewczyny tańczącej taniec brzucha
pod klarnetami Ósmej Alei
słuchając jak snułeś projekty
założenia ekskluzywnego sklepu ze zwierzętami domowymi w Paryżu
Twoja matka telefonowała do mnie
powiedziała że jestem dla ciebie za stary
przyznałem jej rację.
Lecz ty przyszłaś do mojego pokoju
pewnego ranka po długiej nieobecności
ponieważ jak mówiłaś kochałaś mnie
Od czasu do czasu spotykam mężczyzn
którzy twierdzą że dawali ci pieniądze
i dziewczyny które mówią
że tak naprawdę wcale nie byłaś modelką
Czy oni nie wiedzą co to znaczy być samotną
samotną wśród jajek na miękko i srebrnych kubków
z wielkim psem
który słucha tego głosu
samotną z deszczem Normandii
widzianym przez witraże
samotną z szybkim samochodem
i szparagami w restauracji
samotną z prostym księciem
i ze zdobywcą
Jestem pewny że wiedzą
ale wszyscy jesteśmy zawistni
chcemy wbić nasze kamienne pazury
w nie nasze piękno
domagamy się potajemnej miłości
od każdego kogo spotkamy
miłości potajemnej nie codziennej miłości
Masz piękne piersi
o smaku gorącej porcelany
uwielbienia i żądzy
Twoje oczy przyszły do mnie
uzbrojone w doskonałe kolce
nieśmiertelnych rzęs
Twoje usta żyją
we francuskich słowach
i w miękkim popiele szminki
Tylko z tobą
nie udawałem samego siebie
tylko z tobą
nie pytałem o nic
Twoje długie palce
odczytują szyfr włosów
Twoja koronkowa bluzka
ukradziona fotografowi
Światło w łazience
odbija się w świeżym czerwonym lakierze twoich paznokci
Stawiasz uważnie długie nogi
kiedy przyglądam ci się z łóżka
podczas gdy ścierasz rosę z lustra
aby na tyłach wroga pracować nad swym arcydziełem.
Przyjdź do mnie kiedy się zestarzejesz

Przyjdź do mnie kiedy zapragniesz kawy.

Leonard Cohen
przełożył Maciej Karpiński

Leonard Norman Cohen – kanadyjski poeta, pisarz i piosenkarz tworzący w stylu piosenki autorskiej w gatunku folk rock.
Urodził się w 1934 roku w Montrealu jako Leonard Norman Cohen, syn Mashy (Marshy) i Nathana Cohenów, w średniozamożnej żydowskiej rodzinie. Ojciec pochodził z Polski, a matka, Masha Klonitsky, była córką talmudysty, Rabbiego Solomona Klonitsky-Kline, Żyda litewskiego pochodzenia. 15 sierpnia 1937 roku zmarł dziadek Leonarda ze strony ojca, Lyon Cohen, człowiek aktywny w społeczności kanadyjskich Żydów.
Dzięki swojej rodzinie otrzymał solidną edukację na poziomie średnim i zaczął studia na anglojęzycznym McGill University w rodzinnym mieście. Choć był przeciętnym studentem, jeszcze w czasie studiów zdobył prestiżową nagrodę McNaughton Prize za osiągnięcia literackie. 5 października 1955 roku ukończył studia na Uniwersytecie McGill z tytułem bakałarza (Bachelor of Arts). W maju 1956 roku wydał swój pierwszy tom poezji Let Us Compare Mythologies. Na przestrzeni następnych lat pisał i publikował poezję oraz wydał dwie powieści: The Favorite Game 1963 oraz Beautiful Losers w 1966.
Leonard Cohen w wywiadach często powtarza, że zaczął śpiewać, gdyż trudno mu było wyżyć z pisania. Biografowie nieco inaczej przedstawiają jego życie w tamtym okresie. Honoraria literackie, rządowe granty oraz dochody z rodzinnego przedsiębiorstwa wystarczały na wygodne życie. Leonard Cohen w tym czasie dużo podróżował, prowadził intensywne życie towarzyskie i erotyczne. Lubił otaczać się pięknymi kobietami i, dopóki było to legalne, eksperymentował z LSD.
Choć nauczył się grać na gitarze w wieku trzynastu lat, a wcześniej zaczął pisać piosenki, początkowo traktował muzykę w sposób czysto rekreacyjny i nie zamierzał zostać piosenkarzem. Nigdy też nie był wybitnym instrumentalistą. Przypadkową sławę przyniosła mu piosenka Suzanne, której profesjonalną wersję nagrała folkowa piosenkarka Judy Collins. Utwór ten stał się radiowym przebojem roku1965. Judy Collins wprowadziła Cohena w środowisko muzyki folk. Pierwszy publiczny występ Leonarda Cohena jako piosenkarza miał miejsce 30 kwietnia 1967 roku w Town Hall w Nowym Jorku, na koncercie charytatywnym na rzecz organizacji domagającej się zaprzestania prób z bronią jądrową (The Committee for a SANE Nuclear Policy). Judy Collins namówiła Cohena, by wystąpił z nią na Newport Folk Festival w 1967 roku. Wydany w tym samym roku album Songs of Leonard Cohen zawiera takie przeboje artysty jak: Suzanne,Sisters of Mercy, So Long, Marianne, Hey, That's No Way to Say Goodbye. Album odniósł wielki sukces.
Przy akompaniamencie gitary akustycznej i niewielkiego, łagodnie grającego zespołu, Cohen śpiewał nieco monotonnym, lecz ciepłym barytonem swoje teksty, łączące religijne i interkulturowe aluzje z czarnym humorem. Trafił tym w gusta lewicujących, zapatrzonych w kulturę wschodu środowisk akademickich i literackich ówczesnej Ameryki. Kolejne płyty utwierdzały pozycję artysty. Przełomowym albumem Cohena był Death of a Ladies' Man wydany w 1977 i wyprodukowany przez Phila Spectora. W wyniku zastosowania spectorowskiej ściany dźwięku, muzyka z tego albumu stała się pełniejsza instrumentalnie lub - jak nieraz twierdzą krytycy, przesadnie barokowa. Obok ostrzej grającej sekcji rytmicznej, elektrycznych gitar i instrumentów klawiszowych, aranżacje obejmowały także sekcję instrumentów smyczkowych. Album ten już na zawsze podniósł rolę innych niż gitara prowadząca instrumentów w twórczości Cohena. Płyta Recent Songs była powrotem do poprzedniej stylistyki, jednak bogactwo instrumentarium zostało zachowane. Na płycie Various Positions, pojawiły się syntezatory, aby na kolejnej - I'm Your Man - całkowicie zdominować instrumentarium. Trzy utwory z następnego albumu The Future zostały wykorzystane w filmie Urodzeni mordercy. Z tego okresu (1979-1994) pochodzą takie przeboje artysty jak The Guests, The Traitor, Hallelujah, Dance Me to the End of Love, I'm Your Man, Everybody Knows, Closing Time, The Future, czyDemocracy.
Nadzwyczajną popularność zyskał Cohen w Polsce, gdzie w latach osiemdziesiątych był bardziej znany niż w rodzinnej Kanadzie. Było to zasługą popularyzatorskiej działalności Macieja Zembatego, jego (wspólnych z Maciejem Karpińskim) tłumaczeń tekstów piosenek i wykonań polskich coverów. Gdy w 1985 roku Leonard Cohen przyjechał na trasę koncertową do Polski, występował przy pełnej widowni w największych halach koncertowych: 19 marca w Hali Arena w Poznaniu, 20 marca w Hali Ludowej (obecna nazwa Hala Stulecia) we Wrocławiu, 21 marca w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu i 22 marca w Sali Kongresowej w Warszawie. Podczas pobytu w Polsce spotkał się z Lechem Wałęsą oraz wygłosił szereg prosolidarnościowych oświadczeń. Wskutek tych działań jego piosenki przez wiele miesięcy nie były emitowane w Polskim Radiu.
W 1997 roku cover piosenki I'm Your Man wykonał Bogusław Linda w filmie Sara. W roku 2009 piosenka I'm Your Man znalazła się na płycie Przemysława Gintrowskiego  Kanapka z człowiekiem i trzy zapomniane piosenki w wykonaniu autora płyty.
W latach 1994–1999 Cohen przebywał w Centrum Zen na Mount Baldy w okolicach Los Angeles. Wstawał o 2.30, przygotowywał posiłki dla swojego mistrza zen − rōshiego − potem medytował. W ciągu pięciu lat sam ocenił, że stał się innym człowiekiem. Rōshiemu poświęconych jest wiele wierszy z tomu Księga Tęsknoty.
Wówczas, po nieomal dziesięciu latach braku aktywności artystycznej, Cohen wydał album Ten New Songs. Najbardziej znane utwory z tego wydawnictwa to In My Secret Life,Alexandra Leaving oraz Boogie Street.
24 października 2003 roku otrzymał z rąk gubernatora generalnego Kanady Adrianne Clarckson  Order of Canada, najwyższe odznaczenie kanadyjskie, przyznane mu za wybitny wkład w rozwój kanadyjskiej kultury.
W 2004 roku została wydana płyta Dear Heather.
W 2006 roku Cohen został uhonorowany członkostwem w Canadian Songwriters Hall of Fame.
24 listopada 2006 do polskich kin wszedł film dokumentalny "Leonard Cohen: I'm Your Man", w którym o wpływie Cohena na swoją twórczość mówią m.in. Bono, muzycy zespołu U2 oraz Nick Cave. Sam Leonard Cohen opowiada o swoim życiu i marzeniach.
31 marca 2007 roku artysta wystąpił w Sali im. Agnieszki Osieckiej w Warszawie (Polskie Radio Program 3) jako gość specjalny koncertu promującego płytę Anjani Thomas "Blue Alert". Cohen jest producentem "Blue Alert" oraz autorem tekstów. Zaśpiewał wraz z Anjani dwie piosenki: Never Got to Love You i Thanks For the Dance.
13 stycznia 2008 roku Leonard Cohen zapowiedział swoją pierwszą od 15 lat trasę koncertową. 10 marca 2008 roku przyjęto go do Rock and Roll Hall of Fame. Pierwszy występ, w ramach zapowiedzianej trasy, odbył się 11 maja 2008 roku w Fredericton (Kanada). Cohen wystąpił m.in na festiwalu The Big Chill, Montreal Jazz Festival i Glastonbury Festival. Na początku jesieni 2008 roku wystąpił w Polsce na dwóch koncertach: 29 września we Wrocławiu i 1 października w Warszawie. Przez cały 2009 i 2010 rok Leonard Cohen kontynuował swoją największą trasę koncertową. 4 października 2010 roku Leonard Cohen wystąpił w katowickim Spodku, a 10 października na warszawskim Torwarze. Przed warszawskim koncertem Leonard Cohen spotkał się z Lechem Wałęsą. 11 grudnia 2010 roku koncertem w Las Vegas (USA) Cohen zakończył koncerty w 2010 roku.
W sierpniu 2011 roku Leonard Cohen poinformował, że zakończył pracę nad nowym albumem studyjnym, "Old Ideas". Znalazły się na nim w większości zupełnie nowe piosenki, w wykonaniu których artyście towarzyszyli Dana Glover, Sharon Robinson oraz Webb Sisters. Współproducentami płyty byli Patrick Leonard, Anjani Thomas, Ed Sanders oraz Dino Soldo. Płyta została wydana 31 stycznia 2012 roku.
26 lutego 2012 roku odebrał nagrodę PEN Klubu Nowej Anglii - "Song Lyrics of  Literary Excellence".
12 sierpnia 2012 w Gandawie rozpoczęła się kolejna trasa koncertowa Cohena, promująca album Old Ideas. Koncerty zaplanowano m.in. w Belgii, Danii, Norwegii, Finlandii, Polsce, Niemczech, Irlandii, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Turcji, Rumunii, Francji, Hiszpanii i Portugalii, a następnie w USA i Kanadzie. W ramach trasy koncertowej 19 lipca 2013roku artysta wystąpił w Atlas Arenie w Łodzi.