Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sarajlić. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sarajlić. Pokaż wszystkie posty

KRYTYCY POEZJI


Dlaczego krytycy poezji
nie piszą poezji
skoro tyle o niej wiedzą?

Gdyby umieli
z pewnością chętniej pisaliby poezję niż o poezji.

Krytycy poezji przypominają starców.
Oni też wiedzą wszystko o kochaniu,
lecz nie potrafią kochać.


Izet Sarajlić
przełożył Marian Grześczak

ZMIANA ADRESU

Moi przyjaciele
coraz częściej
zmieniają adresy.

Tak! Alfonso Gatto.

Do wczoraj mieszkał
na wesołej rzymskiej ulicy
Via Margutta

a teraz,
w Salerno
na cmentarzu.

Jest to najgorszy
ze wszystkich dwudziestu ośmiu adresów
jakie dotychczas zmienił.

Lepszy już był choćby już ten
z czasów Mussoliniego:
Alfonso Gatto,
Mediolan, 
Więzienie Centralne.

Izet Sarajlić
przełożył Marian Grześczak

POBYT W ISTAMBULE

Istnieje kilka wersji
mojego pobytu w Istambule.

Według jednej
podróż miała cechy niejasnej natury politycznej.

Wedle drugiej
chodziło o jakąś moją sentymentalną przygodę.

W trzeciej wersji
wspominało się o handlu narkotykami.

To, że w Istambule nigdy nie byłem,
to, oczywiście, nie interesowało nikogo.
1979

Izet Sarajlić
przełożył Marian Grześczak

Istambuł. Autor nieznany.

SPADEK

Josipowi Osti
Nam nasi przodkowie zostawili w spadku
Schönbrunny,
Pałace Zimowe,
Mosty Karola,
Place Świętego Marka,
nie mówiąc już
o takich westminsterskich pałacach
jakimi są
dramaty Szekspira,
powieści Tołstoja
czy Suita nr 3 Bacha,

a co my
zostawimy w sadku
swoim potomkom?

Snack bary,
stacje benzynowe,
garaże

i kilka antypowieści.
1977

Izet Sarajlić
przełożył Marian Grześczak















Josip Osti. Poeta bośniacki, prozaik i eseista, krytyk literacki, tłumacz i antologista.

Z POWODU JAKIŚ NOWYCH INSYNUACJI

Nic, towarzyszko Sarajlić,
przeżyjemy i to.
Bo gdybyś tak wyszła za Heinego?

Musielibyśmy,
w deszczowej elegancji,
wiać dziś
do Francji.
1975
Izet Sarajlić
przełożył Marian Grześczak

SZKIC DO PORTRETU MOJEGO PRZYJACIELA Z ARGENTYNY

Mój argentyński przyjaciel,
nazwisko, z ostrożności lepiej przemilczeć,
nigdy nie wie gdzie się znajdzie kiedy wróci do swojego Buenos Aires:
w domu, czy na policji.

Ze wszystkich ludzi jakich kiedykolwiek spotkałem
tylko on jest nieustanną fabryką radości.

Na jego kontynencie walka i pisanie wierszy
to ten sam zawód.
Są, oczywiście, pisarze, co zdążą odlać róże w swoim ogrodzie,
a nawet doczytać Marcela Prousta.

Mego argentyńskiego przyjaciela zadowala nawet to,
że przez cały swój czas poetycki
wiązał przy sobie aż dwóch policjantów.
Czytając jego książki,
śledząc każdy jego ruch,
także oni,
powolutku, powolutku
przechodzili do obozu podejrzanych.
1974

Izet Sarajlić
przełożył Marian Grześczak

***


Stevanowi Raićkoviciowi (Poecie)

Może i życie moje we śnie wspominałem
(oklaski, kwiaty, z moją rzeźbą skwer),
a jako że już raz wisiałem
w tej pętli, w moim Angleterre,

tkwię, głupi komediant, w tym teatrze,
wszystko mu jedno, puszy się czy pada,
żyje, lecz słowo niczego nie zatrze,
bo to nie sen, lecz rzeczywistość gada.
1974


Izet Sarajlić
przełożył Marian Grześczak









Stevan Raičković urodził się w 1928 roku w Neresnicy (Serbia) w rodzinie nauczycielskiej. Naukę szkolną rozpoczął w Belej Crkvie, a maturę uzyskał w 1947 roku w Suboticy. Studia z zakresu literatury odbył na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Belgradzkiego. Wiersze drukować zaczął w siedemnastym roku życia. Zadebiutował w 1950 roku tomikiem wierszy Dzieciństwo. 


Poezję pisał i wydawał systematycznie przez całe swoje życie. Po debiutanckim tomiku ukazały się kolejno: Wiersze ciszy (1952), Ballada o zmierzchu (1955), Późne lato (1958), Cisa (1961), Kamienna kołysanka (1963), Wiersze (1964), Po rzece płynie statek (1967), Ułudy (1967), Zapiski (1971), Zapiski o czarnym Vladimirze (1971). Przypadkowe memuary (1978), Łamanie kołem (1981), Panońskie ptaki (1988), Monolog z Topoli (1988), Świat wokół mnie (1988), Wiersze z dziennika (1990), Fascykuł (2001). Poza tym wydał trzy tomy zapisków poetyckich i prozatorskich, dwa tomy prozy, dziewięć tomów eseistycznych i pamiętnikarskich, siedem książeczek poetyckich dla dzieci, które często były kilkakrotnie wznawiane. Był też świetnym tłumaczem poezji. Wydał m.in. Sonety Szekspira (1966), Sześciu poetów rosyjskich (1970), Sonety Petrarki do Laury (1974), Słowiańskie rymy (1976). W tej publikacji znalazły się wiersze poetów rosyjskich, białoruskich, polskich, czeskich, słoweńskich i macedońskich. Opublikował szereg esejów poświęconych poezji i poetom. W 2002 roku wydał autobiografię: Możliwe życie (Homo poeticus). Wybory jego wierszy pod tytułem Wiersze wydane były w 1963 r. (SKZ), w 1972 r. (MS i SKZ), w 1977 r. (Rad), w 1978 r. (SKZ), a pod tytułem Ułudy w 1968 r. (Prosveta). W 1998 roku Zavod za udžbenike (Zakład Podręczników) wydał mu dziesięciotomowe Dzieła zebrane. Wiersze Stevana Raičkovicia tłumaczono na wiele języków, a wybory ukazały się w językach rosyjskim, angielskim, czeskim, słowackim, polskim, węgierskim, bułgarskim, ukraińskim, słoweńskim, macedońskim i albańskim. Jest laureatem szeregu najbardziej prestiżowych nagród serbskich i jugosłowiańskich, przyznawanych mu od 1956 roku. W 1972 roku został członkiem korespondentem Serbskiej Akademii Nauk i Umiejętności, a dwa lata później członkiem rzeczywistym. Zmarł w Belgradzie 6 maja 2007 roku.

PIOSENKA DLA GÜNTERA I RUTH


Czarne farmerki, żółty sweter,
odwrotnie niż u Ruth.
Byle to tylko nie był mundur, Günter.
A poza tym jest gut.

Ruth w volkswagenie siedzi jakoś bokiem...
Wsiadasz i ty, z niemiecka sztywny ciut.
Bylebyś tylko nie przyjechał czołgiem.
A poza tym jest gut.

Izet Sarajlić

przełożyła Danuta Cirlić-Straszyńska

POWIEŚĆ O LISTONOSZU DANILU

Kiedyś
roznosił
listy miłosne.

Teraz
choć adresy się nie zmieniły
roznosi emerytury.
1973


Izet Sarajlić
przełożył Marian Grześczak

Thomas Patterson. Listonosz.

***


W dwudziesty wiek wepchnięto mnie dla draki,
chętniej bym w dziewiętnastym zażywał tabaki,

spotykał w mieście panią Sand, bez Chopina,
wśród mgieł, co się powłóczą jak poemat,

a na kolacji u jaśnie hrabiego, spomiędzy sof
o przyszłych rewolucjach powiedział kilka strof
1972



Izet Sarajlić
przełożył Marian Grześczak

Izet Sarajlić, pochodzący z Bośni i Hercegowiny poeta, historyk, filozof, eseista i tłumacz.
Urodził się, nim jego matka ukończyła osiemnaście lat. Wyszła za mąż za kolejarza, zafascynowana jego ubiorem, który był "symbolem statusu społecznego", jak potem zapisał w jednym z wierszy Sarajlić. Imię Izet odziedziczył po dziadku ze strony ojca, urzędnika monarchii Austro-Węgier. Dzieciństwo spędził w Trebinji i Dubrowniku, w 1945 roku przeniósł się do Sarajewa, gdzie pozostał aż do śmierci. W Sarajewie uczęszczał do gimnazjum męskiego. Studiował na Wydziale Filozofii Uniwersytetu w Sarajewie filozofię i komparatystykę i na tym kierunku uzyskał stopień doktora. W okresie studiów podjął pracę jako dziennikarz i już do końca życia nie przestał pisać.

Wykładał filozofię na wydziale Filozofii Uniwersytetu w Sarajewie. Był członkiem Akademii Nauk i Umiejętności Bośni i Hercegowiny. Jako członek Stowarzyszenia Pisarzy Bośni i Hercegowiny razem z Huseinem Tahmiščiciem, Ahmetem Hromadžiciem, Velimirem Miloševiciem i Vladimirem Čerkezem wziął udział w międzynarodowej manifestacji literackiej "Sarajewski dzień poezji" zorganizowany przez Stowarzyszenie w 1962 roku.