Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CWIETAJEWA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CWIETAJEWA. Pokaż wszystkie posty

BÓG MA RACJĘ...


Ludu powstaniem...

Bóg jest prawy
Butwieniem trawy,
Suchością rzeki,
Płaczem kaleki.

Zbójem i gadem,
Gromem i gradem,
Hańbą i smrodem,
Morem i głodem.

Złamanym Słowem.



Marina Iwanowna Cwietajewa (Марина Ивановна Цветаева ) – rosyjska pisarka, uważana za jedną z najważniejszych rosyjskich poetek XX wieku. Urodziła się w moskiewskiej rodzinie profesora Iwana W. Cwietajewa oraz Marii A. Meyn – pianistki. Jej babcią ze strony matki była Polka, Maria Biernacka (Мария Лукинична Бернацкая), córka Łukasza Biernackiego (Лука Александрович Бернацкий) i Marianny Ledóchowskiej (Марианна Станиславовна Ледуховская). Do rodziny należał też Dymitr Iłowajski, słynny rosyjski historyk, który był teściem Iwana Cwietajewa. Cwietajewa była jedną z najoryginalniejszych poetek rosyjskich XX wieku. Jej utwory były kontynuacją sprzeczności prądów akmeizmu i symbolizmu. Wśród poruszanych przez nią tematów była m.in. kobieca seksualność oraz namiętność. Jej spuścizna literacka zaczęła być doceniana dopiero w latach 60. XX wieku, a wiele utworów zaginęło.

Skąd tyle we mnie tkliwości


Skąd tyle we mnie tkliwości?
Nie po raz pierwszy — kędziory
Jak twoje gładzę i jeszcze
I jeszcze ciemniejszych zaznałem — warg.
Wschodziły i gasły gwiazdy
(Skąd tyle we mnie tkliwości?)
Wschodziły i gasły oczy
I w oczach mych blask ich nikł.
Cudowniejszymi pieśniami
Śród ciemnej, przepastnej nocy
(Skąd tyle we mnie tkliwości?)
Mnie darzył śpiewaka głos.
Skąd tyle we mnie tkliwości?
I co z nią uczynić mam chłopcze
Podstępny, śpiewaku wędrowny,
Długorzęsy -jak chyba nikt?

Marina Cwietajewa


Przełożyła
Joanna Salomon
Zakochana para - randka. Autor nieznany.